Sopot Football Cup - dzień pierwszy

my razem z Glasgow Rangers 99
Już wczoraj przybyliśmy do Sopotu aby wziąć udział w Sopot Football Cup 2010. Droga długa i męcząca, ale przebyta bez problemów. Wieczorem zakwaterowaliśmy się w ośrodku i uczestniczyliśmy w otwarciu turnieju i losowaniu grup. Trzeba tu powiedzieć, że za cenę jaką przyszło nam płacić za noclegi z wyżywieniem można było się spodziewać nieco wyższego standardu zakwaterowania. Nocleg w domkach bez węzła sanitarnego dla sportowców to trochę niski standard. Poza tym to jak do tej pory organizacja nie daje powodów do narzekań.

Turniej ciekawy bo biorą w nim udział aż 32 drużyny z roczników 1999 i 1998. Gwiazdą turnieju jest drużyna Glasgow Rangers (na zdjęciu razem z nami). W dniu dzisiejszym rozegrana została faza grupowa w ośmiu grupach po cztery drużyny. My graliśmy w grupie B i zmierzyliśmy się z UKS Orlik Sopot, UKS Chemik 99 i Drukarzem Warszawa. Można powiedzieć, że w losowaniu mieliśmy trochę szczęścia, a było ono potrzebne. Regulamin jest tak skonstruowany, że żeby walczyć o najwyższe miejsca trzeba zając pierwsze miejsce w swojej grupie. Stąd jeśli w jakiejś grupie trafiłyby się dwie silne drużyny to tylko jedna miałaby szansę na sukces końcowy.

Swoje mecze rozgrywaliśmy w sobotę od rana. Pierwszym przeciwnikiem był Drukarz Warszawa. Mecze trwały 25 minut więc dość czasu aby nie było przypadkowych wyników. Mecz zaczęliśmy dobrze. Wyszliśmy na prowadzenie 2:0 po strzałach Wojtka Ciejki i Damiana Henca. Zaraz jednak straciliśmy bramkę i było 2:1. Jednak to my przeważaliśmy i za chwilę Przemek Płacheta ponownie wyprowadził nas na dwubramkowe prowadzenie. Długo nie cieszyliśmy się z tej przewagi bo znowu uległa zmniejszeniu do jednej bramki, gdy przeciwnicy strzelili nam gola na 3:2. Potem jednak nasza przewaga zaowocowała kilkoma trafieniami z naszej strony. Trafiali kolejno: Damian Henc, Jan Tarnowski, Przemek Płacheta i znowu Jan Tarnowski. 7:2 było już bezpiecznym prowadzeniem. Trochę się chyba rozluźniliśmy, bo kolegom z Warszawy udało się jeszcze jednego gola nam strzelić. Wynik 7:3 utrzymał się do końca spotkania.

Potem około 40 minut przerwy i ponownie wyszliśmy na boisko. Tym razem przeciwnikiem była drużyna UKS Chemik 99. Koledzy młodsi, ale walczyli bez kompleksów. Przewaga była po naszej stronie ale dość długo utrzymywał się wynik bezbramkowy. W końcu jednak Kuba Ciupa otworzył wynik umieszczając futbolówkę w siatce Chemika. Dalej gra nie była łatwa, bo przeciwnik bronił się dość dobrze. Jednak to my zdobywaliśmy kolejne gole: dwa Damian Henc i jednego Krzysiek Sut. Wygraliśmy 4:0.

Przed ostatnim spotkaniem w grupie nadal nie byliśmy pewni zwycięstwa w grupie. Wysoka nasza porażka mogła na pierwsze miejsce wyprowadzić UKS Orlik Sopot, a nas zepchnąć na drugie miejsce. Tyle rozważań teoretycznych - w praktyce wyszliśmy na boisko, aby wygrać. UKS Orlik Sopot jako gospodarz chciał powalczyć o dobre miejsce w turnieju przed swoją publicznością, a my też nie przyjechaliśmy przegrywać. Walka była zacięta z wyraźnym wskazaniem na nas. Niestety dość długo utrzymywał się wynik bezbramkowy. W końcu jednak udało się nam przełamać znakomicie spisującą się obronę Orlika i na prowadzenie wyprowadził nas Damian Henc. 1:0 to wynik zdecydowanie zbyt niski, aby myśleć o obronie wyniku. Walczyliśmy dalej i stwarzaliśmy kolejne sytuacje. Wykorzystać udało się jeszcze jedną kiedy to Michał Karlikowski ustalił wynik meczu na 2:0. W trakcie tego meczu kontuzji uległ Przemek Płacheta, musiał zejść z boiska i już dziś na nie nie wrócił. Jest jednak dość duża szansa, że jutro będzie mógł grać, bo to jutro najtrudniejsze mecze przed nami.

Wygraliśmy wszystkie 3 mecze w grupie i tym samym zajęliśmy pierwsze miejsce w grupie B. Będziemy więc w grupie drużyn walczących jutro o miejsca 1-8. W ćwierćfinale jutro rano spotkamy się ze zwycięzcą grupy D, którym okazała się drużyna Widzewa. Tak to jutro o 8:30 w Sopocie rozegramy derby Łodzi. Zwycięzca będzie walczył w półfinale.

Dziś po zakończeniu rozgrywek grupowych zjedliśmy obiad, potem udaliśmy się na atrakcje zorganizowane przez gospodarzy. Dla nas była to kręgielnia i zwiedzanie Sopotu.

Pełne wyniki z wszystkich grup znaleźć można na stronie turnieju: www.sopotcup.pl

Dziś nasze wyniki:

ŁKS Łódź - Drukarz Warszawa  7:3
ŁKS Łódź - UKS Chemik 99     4:0
ŁKS Łódź - UKS Orlik Sopot   2:0

Nasi strzelcy w fazie grupowej:
Damian Henc x 5
Przemek Płacheta x 2
Jan Tarnowski x 2
Wojtek Ciejka x 1
Kuba Ciupa x 1
Krzysiek Sut x 1
Michał Karlikowski x 1

Zdjęcia z pierwszego dnia turnieju w galerii.

bw